pomysły na filmy. nie tylko dla nowego ministra.

W tej notce przejrzy się kilka moich koleżanek, które odnajdą w niej fragmenty naszych ostatnich rozmów (dziękuję). Po obejrzeniu „Sufrażystki” naszła nas taka konstatacja: dlaczego polskie telewizje (publiczne, prywatne, jakiekolwiek) nie pokazują takich filmów jak „Niezłomne”, „Godziny”, czy wspomniana „Sufrażystka”? Oczywiście postawienie tych tytułów obok siebie nie zrównuje ich formalnie. Ostatni z filmów jest przewidywalny i konstrukcyjnie słaby, to jednak go nie unieważnia. Wszystkie wymienione niosą ważny ładunek intelektualny i emocjonalny. Dla nas najważniejsza jest jednak ich wartość pedagogiczna, odesłania do historii i literatury. Żadne z nas nie śledzi dokładnie telewizyjnych ramówek, ale raczej rzadko (nigdy nie?) zdarza się, by wymienione lub podobne do nich filmy gościły w polskiej telewizji (może na „Sufrażystkę” przyjdzie jeszcze czas, wszak teraz jest jeszcze w kinach).

Pytając dalej, dlaczego nie kręcimy takich filmów w Polsce i o Polsce? Filmów o historii kobiet, o historii ruchów kobiet, o ich walce o edukację, prawo, możliwość pracy? Dlaczego nie kręcimy filmów o tym, ile straciły, poświęciły nasze prababki, byśmy my mogli dziś wybrać do sejmu także tych i te, którzy i które je obrażają? Nie idzie tylko o fabułę o Marii Skłodowskiej-Curie, ale też o arcyważną i ciekawą historię Marii Czaplickiej, którą Grażyna 2521Kubica odsłoniła na kartach książki „Maria Czaplicka – płeć, szamanizm, rasa” . Początek wieku, kobieta pochodząca z kraju, którego nie ma na mapie podróżuje po dzikiej Azji, samodzielnie. Prowadzi badania. Wyjeżdża do Anglii, przez wplątanie w szpiegowską aferę nie dostaje pracy na uczelni. Na polskich uczelniach nie może pracować przez swoją płeć.  To jest bohaterka na scenariusz, który pokaże nam naszą historię. Jest jeszcze Katarzyna Bujwidowa i inne krakowskie emancypantki. Filmowe życiorysy i historie. Te kobiety miały pasje, niebywałą siłę i moc. Bez nich nie byłoby tego, co dziś mają dziewczyny i chłopacy. Kręćmy o nich filmy i pokazujmy je w prime time, w polskiej  telewizji, w każde święta. Zamiast głupawych produkcji.

Zamiast tego wałkujemy romantyczne brednie, finansujemy filmy o powstaniach, adaptacje Sienkiewiczów, albo polityczne skrypty o politycznych katastrofach.

Dziewczyny z Przestrzeni Kobiet od lat udowadniają jak wielki potencjał tkwi w naszej codziennej herstorii i historii, nie w historii powstań.

 

Książka Grażyny Kubicy – tutaj.

Film „Niezłomne”   –  tutaj.

Prace Dziewczyn z Przestrzeni Kobiet – tutaj.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s