Dyskryminacyjne pisanie o walce z dyskryminacją

Przeglądając strony Kultura portalu wp.pl natrafiliśmy na ciekawą galerię/artykuł powstałą dzięki stronie http://www.vintage.es.  Tytuł  tekstu brzmi „Seksowne, odważne, silne – te kobiety nie znały słowa dyskryminacja”. Kurcze, pierwsza myśl: świetny temat, historia kobiet w boksie, dobre zdjęcia (wierzymy, że prawdziwe), ale realizacja fatalna! Zapiski przy fotografiach, są doskonałym przepisem/ściągą dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć jak można zepsuć potencjalnie rewelacyjny tekst, bo przecież już sam tytuł jest stereotypowy i historycznie niezgodny „Seksowne, odważne, silne – te kobiety nie znały słowa dyskryminacja”. Te panie doskonale znały działania dyskryminacyjne, doznawały ich na własnej skórze, to z nimi i ich przedstawicielami/przedstawicielkami się mierzyły, widać to choćby na zdjęciach, po śmiesznych kulturowych pozach jakie musiały przyjmować, by zainteresować media, reporterów, decydentów. Widać to po kolejnych etapach wchodzenia kobiet do tego sportu. W tekście pojawiają się ważne fakty i nazwiska, ale ważna powinna tu być równościowa analiza pokazanych zdjęć i faktów, analiza, która pokaże śmieszność i nierówność współczesnego omawiania tego tematu. Tu idzie o historię kobiet walczących ze stereotypem, a nie o kolejną informację z cyklu „popatrzcie jakie to sexi i zabawne”.

boks

Ważna jest glosa: o walce z dyskryminacją piszmy niedyskryminując, a nie udając, że piszemy o wyjątkowych jednostkach odciętych od rzeczywistości, które z wszystkim sobie wspaniale radziły samodzielnie, bez potrzeby wsparcia innych kobiet i pro kobiecych ruchów społecznych. Autorzy tych galeryjnych zapisków skupiają się przede wszystkim na XX wieku, ale wspominają też,  że dzieje walk pomiędzy kobietami (ujmowanych jako późniejsza dyscyplina sportowa)  sięgają XVIII wieku! To przecież czas, kiedy siostry opisywanych bokserek biją się także o ich prawa. Tego się nie da odciąć, odseparować.

Czytając przypisy przy omawianych zdjęciach, przypomniał nam się tekst Magdaleny Środy:

„Kobiety w Polsce [i nie tylko, – przy red.] nie mają poczucia wspólnoty interesów, ani pamięci o wydarzeniach, które tę wspólnotę budowały. Historia jest historią mężczyzn. Kobiety pozostają w cieniu historii i mężczyzn. Nie maja wspólnej historii i wspólnej pamięci lub ją odrzucają. Kobiety nie chcą pamiętać o historii swoich poprzedniczek.” Autor/autorka opisywanego artykułu postępuje jak sklasyfikowane przez cytowaną filozofkę „kobiety wyjątkowe”, myślące: „fajnie jest być wyjątkiem i rzadkim ptakiem na męskim podwórku. Mnie się udało i nie życzę sobie, by ktoś mnie naśladował.” Takie myślenia nie idzie w parze z pamięcią o historii innych kobiet. Zamiast przypominać konteksty, wolimy o nich zapomnieć. Szkoda.

Magdalena Środa, Kobiety i władza, Warszawa 2009.

Cała galeria i tekst na stronie: Seksowne, odważne, silne – te kobiety nie znały słowa dyskryminacja

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s