Gender Rydzyka

Kościół już wielokrotnie walczył z nauką, budował indeksy ksiąg zakazanych lub podpalał stosy. Każdorazowo okazywało się jednak, że tracił na tym o wiele więcej, niż mógł zyskać. Zyski były chwilowe, straty ogromne. Jak widać nie jest to instytucja, która się uczy na błędach.  Jednak nie o zmianę instytucji idzie a o indywidualną refleksję samozwańczych tuzów jakimi są dyrektor toruńskiego radia czy biskupowie.

Od dawna wiadomo, że hierarchia nie sprzyja dobrym stosunkom społecznym, niszczy zrozumienie, buduje bariery, zrywa kontakty między poszczególnymi stanami. Im wyżej, tym bardziej boimy się upadku, im szersze poczucie władzy, tym większy lęk przed jej utratą. Nie ma się co oszukiwać, w walce genderem tylko o władzę chodzi. Nie o wiarę.

W zeszłym roku z genderem wojował pan Gowin. Wydawało mu się, że teoria genderowa zniszczy rodzinę. Każdy z nas ma jakieś fobie, fobią Gowina jest rodzina i małżeństwo. Chroni ją z poselskiej ławy, zza biurka i z telewizyjnego fotela. Czy mu się to udaje? Czy ma czas na ochronę własnej rodziny? Przed czym? Nie wiemy, nie słyszeliśmy, by jakaś feministka, feminista lub genderystka, genderysta groził rozbijaniem czyjejkolwiek rodziny. Oczywiście, obowiązki posła i ministra muszą być bardzo duże, pewnie pan Gowin nie znajduje czasu na wszystko (jego rodzina, to jego prywatna sprawa), szkoda jednak, że nie znajduje czasu na zgłębienie pism teoretyków i teoretyczek gender. Skoro już się chce publicznie czymś zajmować, powinno się zrobić odpowiednie rozeznanie w temacie. Inaczej skutek jest taki, że pan Gowin zupełnie nie wie o czym mówi. Papla raczej o tym, co mu się wydaje. A wystarczy usiąść i poczytać, porozmawiać ze specjalistami. Chyba, że pan Gowin rozmawiał. Wówczas kłopotem będzie niekompetencja specjalistów albo pana ministra. A to już by było straszne. (O kompetencji genderystek i chęci do rozmowy pisała już Agnieszka Graf)

A co z dyrektorem Rydzykiem? Czy w jego wypadku możemy mówić o rozmowie, dialogu? Przez lata przyzwyczaił nas do tego, że swoje opinie i poglądy po prostu wygłasza. Jego radio i telewizja są przedłużeniem ambony, a wiadomo, ambona jest wysoko, schody są wąskie, miejsce jest tylko dla jednego. To zniekształca wszelkie relacje. Jak brzmią słowa pana dyrektora?

Dziś uczelnie są zatrute, także w Polsce. Dwa lata temu czytałem w „Idziemy” o tym, na jak wielu uczelniach wyższych w Polsce są studia genderowe. Co to znaczy? Zatruwana jest młodzież. A przy okazji przygotowywani są propagandyści. To przypomina czas komunizmu” – stwierdził o. Tadeusz Rydzyk podczas Międzynarodowego Sympozjum „Rewolucja genderowa„.

 Zatrucie, choroba, ostrzeżenie przed nią to jedna warstwa tej wypowiedzi. Ochrona przed wszędobylskim, niewidzialnym, panoszącym się wirusem. Druga to polityczne odwołania do ideologii komunistycznej. Trzecia – symboliczne nawiązanie do figury rewolucji. rewolucja gender_fot. M_Brzezinska-684x0Rozbieranie wypowiedzi Tadeusza Rydzyka jest proste jak obieranie cebuli. Spada warstwa po warstwie i towarzyszy temu płacz. Nad czym? Nad brakiem wiary w inteligencję słuchaczy i słuchaczek takich słów. Struktura takich wypowiedzi jest prosta. Nie można tu mówić nawet o nawiązaniach do nowomowy (w Polsce skodyfikowanej przez Michała Głowińskiego), możemy mówić o jej idealnej powtórce. A przecież ktoś, kto wojuje z komunizującym system powinien zauważyć jaka jest struktura owej broni. Powinien widzieć podobieństwa, kopie. Rydzyk nie mówi językiem troski czy miłosierdzia, wciąż nadużywa języka władzy, sądzi, karci, dzieli, skazuje. Kłamie. Tworzy rzeczywistość, w którą sam chce wierzyć. Nie dopuszcza do głosu specjalistów. Sam wie lepiej. Korzysta z pomocy specjalistów „z klucza religijnego”.

Czym różni się język Rydzyka od języka propagandystów marksistów, do których porównuje on genderystów? Niestety niczym. Rydzyk nie wyrasta ponad niego, stosuje te same chwyty. To tak jakby dyskryminację zwalczać dyskryminacją, język nienawiści, językiem nienawiści. Nie robimy tego, bo to nieeleganckie, ale chyba też niekatolickie.

Tadeuszu Rydzyku, mówisz, „Myśmy tak długo chorowali, jeszcze się z tego nie wyleczyliśmy. Byliśmy zatruci. Zatrute były państwa. To się teraz przeobraziło. Już nie mówią „Proletariusze wszystkich miast łączcie się!”. Teraz jest rewolucja genderowa. Marksizm się przepoczwarza. Ludzie tego nie widzą, także ludzie nauki.”  I co to ma znaczyć? Gdzie w tym konkret? To swobodna paralela nie poparta żadnymi faktami, żadną refleksją. To pustosłowie, w które można uwierzyć, bądź nie. Jego siła jest w wierze. Jego demagogia jest oparta na kłamstwie. Historia zapamięta dyrektora Rydzyka jako panoszącego się ojca, który zachłysnął się władzą. W jego wypowiedziach nie znajdujemy innych definicji genderu niż te, które twierdzą, że genderyści namawiają innych do zmiany płci, przekonują, że w każdej chwili można zmieniać płeć. Problem w tym, że każdy stek bzdur wygłaszany z ambony traktowany jest bezrefleksyjnie. Nie wiem czy na tym polegać ma wiara. Wiem, że tak się dzieje. Problem polega na tym, że Kościół nie zatrzyma zmian. Nie powstrzymał Giordana Bruna. Nie powstrzymał kobiet, które wywalczyły sobie prawo do niepodległości, do możliwości głosowania, nauki i pracy. Nie powstrzyma też nauki.

Warto zdać sobie sprawę z tego, że gender walczy ze stereotypami dotyczącymi mężczyzn i kobiet. Mówi nam, że rodzimy się dziewczynką lub chłopcem, mamy płeć biologiczną. Jednak to niewiele determinuje, to jakim będziemy mężczyzną i kobietą powinno zależeć od naszych wyborów, nie od Kościoła, polityków, czy niezreformowanego systemu nauczania. Przecież to jest proste. Gender po prostu nas uwalnia, pokazuje, że system, w którym egzystujemy zakłada na nas kolejne warstwy ubrań, według utartych wzorów. A przecież wiemy, że dziś nikt z nas nie musi nosić gorsetów, chyba, że chce. Tylko niektórzy z nas muszą nosić długie czarne suknie i ornaty. Ten przymus nie obowiązuje ich jednak od dzieciństwa. Nie musi obowiązywać ich też do śmierci. Toteż, tak jak Tadeusz Rydzyk na swojej konferencji i my odwołamy się do symboliki wiosny i polecimy zrzucenie tego, co go intelektualnie krępuje.

Zapytać jeszcze należy dlaczego Rydzyk i biskupi, pisząc listy czytane na mszach oraz organizując konferencje, chcą wszczynać wojnę z genderystami. O co chodzi? Czy tylko o to, by ukazać wagę swojej własnej funkcji, potwierdzić swoją pozycję przez wskazanie wroga, przeciw któremu należy się jednoczyć? Po to by być przewodnikiem dusz? Pewnie także dlatego. Bo przecież nie dlatego, że trzeba odeprzeć atak na kościół lub wiarę. Niestety, genderystom Kościół i wiara są często obojętne. Nieważne do momentu, w którym zaczynają dyktować warunki, w których żyć ma kobieta i mężczyzna, którzy do owego kościoła nie przynależą lub przynależą do niego bezrefleksyjnie.  Zatem skąd walka z genderem? Chyba dlatego, że to po prostu wygodne. Nie da się walczyć z kobietami i feminizmem. Nie jest to tak pewna walka, jakiej chciałby Rydzyk, bo niestety nie da się już kobietom praw odebrać. Straty poniesione w takiej walce mogą być duże. Nie bardzo można także zawalczyć z gejami i lesbijkami albo z teorią queerową. Dlaczego? Chyba dlatego, że tu należałoby także szukać wroga w środku własnej instytucji i zrobiłoby się o tym głośno. W tym przypadku powodem braku oficjalnej walki mogłoby także być przekonanie, wedle którego jest to po prostu politycznie niepoprawne, albo że ta walka została już dawno wygrana cytatami z Biblii. Niestety pierwszy warunek w Polsce odpada, lesbijki i gejów można tu obrażać na potęgę. Drugi chyba też, bo wcześniejsza walka doprowadziła jedynie do hipokryzji tych, którzy jednocześnie do Kościoła chcą przynależeć i jednocześnie ze swojej tożsamości seksualnej nie chcą rezygnować. Dalsza wojna mogłaby doprowadzić do rozpadu, odejścia wiernych. I tutaj pojawia się idealna do wykorzystania teoria gender. Choć w nauce znana od przynajmniej połowy poprzedniego wieku, przez Komisję Europejską popierana od lat dwudziestu, dla Rydzyka i jego wyznawców jest nowa i nieznajoma. Z Unii Europejskiej woli czerpać tylko fundusze, nie poprawność zachowań. Gender łatwo jest przekłamać. Obcojęzyczne hasło można przewrócić na nice i liczyć będzie się tylko to, kto głośniej będzie krzyczał. Na tak wygodną bitwę biskupi i Rydzyk liczą. Dlatego też teorię genderową powinno się wprowadzić do edukacji wczesnoszkolnej. Po to, by wszystkim otworzyć oczy, by sami przemyśleli własne społeczne role i wybory. Nie po to, by tylko wierzyli w przekłamania. Reforma edukacji, społeczne billboardy, które wytłumaczą proste definicje i założenia. Tego na trzeba. Świadomości i możliwości rozmowy, zadawania pytań i zyskania odpowiedzi, nie homilii.  Resztę należy zostawić odbiorcom.

Zauważyć trzeba także, że teoria genderowa z pewnością pomogłaby także Rydzykowi. W czym, jak? W prosty sposób. Jej zgłębienie pokazałoby mu, że nie musi bronić świata i katolików, wykorzystując język nienawiści czy demagogię. Pokazałoby mu, że twarde tożsamości są ciasne i uwierające, że nie musi się martwić i może spokojnie poświęcić się modlitwie, że retoryka walki czy ideologizacji jest pusta. Zresztą ideologia pojmowana przez Rydzyka ma wiele wspólnego z wiarą, a to już ujawnia czego tak naprawdę boi się dyrektor znanej radiostacji. Boi się utraty władzy. Tylko tyle albo aż tyle.

Chyba tylko w jednym Rydzyk ma rację – genderyści rzeczywiście chcą rewolucji, chcą rozdania władzy w ręce każdej, każdego. Władzy nad samym/samą sobą. Tak, by każdy/a stanowił/a o własnej podmiotowości. Czy to, jak mówi Rydzyk, jest totalitaryzm? Przypomnijmy, że w systemie totalitarnym rządzi jednostka wsparta organizacją/partią. Komu bliżej do tego obrazu?

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Gender Rydzyka

  1. Pingback: Czym jest »marksistowska ideologia gender« oraz »seksualizacja dzieci«? | GenderExperts

  2. Pingback: » CZYM JEST »MARKSISTOWSKA IDEOLOGIA GENDER« ORAZ »SEKSUALIZACJA DZIECI«?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s