męs-KOŚCI

Teza poniższego tekstu jest prosta: Fundacja Masculinum nie obali żadnego stereotypu dotyczącego tradycyjnej męskości. Nie przy pomocy dotychczasowych medialnych manifestów, które bezrefleksyjnie podsycają i reaktywować próbują zdewaluowane wzorce.

Do Panów założycieli!

Panie Jacku Masłowski skąd pan wziął informację, że ktoś (system, społeczeństwo, my?) chce oddać debatę publiczną dyktatowi kobiet? Kto panu to powiedział, oznajmił, gdzie pan to przeczytał, na podstawie czego pan to wywnioskował? Prawdopodobnie nie na podstawie ostatnich badań Feminoteki. Z nich jasno wynika, że 77% gości polskich mediów to mężczyźni. Niestety nie zapowiada się, by to miało się zmienić. Szkoda, że międzypłciową i międzyrodzajową współpracę i koegzystencję nadal postrzega pan na zasadzie wojny płci. Stary dobry argument. Szkoda tylko, że już wielokrotnie obalony. Jakby do Panów nie dotarło: feministki, kobiety, gendersyści nie walczą z mężczyznami, tylko z systemem. No i tu jest miejsce dla działań fundacji, które zajmą się wsparciem mężczyzn i męskości – tak – jest problem – faceci także są dyskryminowani. Niestety tutaj znowu się Pan myli, ponieważ problemem nie jest fakt ich dyskryminacji przez kobiety (pewnie, kobiety także bywają seksistkami), problemem jest fakt, że mężczyźni mają wdrożone autostereotypy, których przeskoczyć, przepracować samodzielnie nie potrafią. I tu jest pole do działania dla Panów i Waszej fundacji. Zastanówcie się Panowie, co sami sobie fundujecie, gdzie i w kim szukacie problemów. W kobietach zakazujących wam posiadania motocyklów, w córkach nieświadomie erotycznie pobudzających ojców, w kobietach, które was kastrują, nie rozumieją waszych emocji, pragnień, potrzeb. Naprawdę w XXI wieku facet ma się wyrażać poprzez posiadanie motocyklu lub chęć seksu? Naprawdę ten, który ochoty na ów seks nie ma albo musi opiekować się dzieckiem, nie tylko się z nim bawić, jest już wykastrowany, nieprawdziwy, wycofany, niemęski?

Evolution of Man To PigDrodzy Panowie, sami piszecie, że męskość jest różna, że każdy facet jest inny – tu macie rację w całej rozciągłości. I tym właśnie się zajmijcie, o tym mówcie. Ale nim się odezwiecie przemyślcie własną argumentację, bo póki co wychodzi na to, że chcecie opieki i wsparcia/poparcia w byciu/podtrzymaniu twardej historycznej już męskiej tożsamości. Skoro jesteśmy różni i zmienni to o twardej, niezmiennej tożsamości i naturalnym etosie męskości nie może być mowy. Możemy mówić o konstrukcji, nie naturze. Feministki już się tego nauczyły, proszę brać z nich przykład, emancypować się, korzystając z ich praktyk a nie powielać błędy.

Powołuje się Pan na problem przemocy wobec kobiet, nie chce Pan, by odpowiedzialność za ową przemoc ponosili mężczyźni. I znowu ma Pan rację, tylko wyjaśnienie kolejny raz jest odwróceniem jakichkolwiek działań logicznych. Walka kobiet z przemocą wobec nich nie jest walką z mężczyznami, a walką z systemem, który na taką przemoc pozwala, który ją legitymuje, który jest jej katalizatorem. Naprawdę jest dość sporo literatury na ten temat. Proszę czytać. Proszę przeglądać badania, raporty, proszę rozmawiać z organizacjami zajmującymi się powyższym tematem.

Jak się czuje facet czytający pański „manifest”? Dziwnie, co najmniej dziwnie. Okazuje się, bowiem, że Pana manifest nie proponuje nic. Nie widzę w nim siebie. I chyba tu jest problem. Bo kompletnie nie wiem na czym ma działanie Fundacji polegać? Jak chcecie odmieniać stereotyp dupy i ciapy, czy pracoholika, czym go rozbić? Chce Pan powołać Kongres Mężczyzn, no i tu pytanie: czy taki np. gej mieści się w w nowoodnalezionym etosie mężczyzny i męskości? Czy w tym samym mieści się też ksiądz, zakonnik, biseksualista, transseksualista? Jakoś tego nie widzę. Proszę o wyjaśnienia na czym ma polegać pojęcie męskiej cnoty i wartości – na niepodległości wobec kobiet? Jeśli tak, to może właśnie Waszym wzorem powinien stać się homoseksualista, ten to jest dopiero niepodległy. I nikt nie każe mu sprzedawać motocykla.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “męs-KOŚCI

  1. ej, ale te łosie z tego masku coś tam nie reprezentują patriarchatu. W imieniu patriarchalnych samców oświadczam: nie ma żadnego kryzysu męskości. To wymysł rozchybotanych emocjonalnie feministek, które nie mają kontaktu z realną, codzienną rzeczywistością.
    Co więcej, tradycyjna męskość nadal będzie trwać, albowiem zawsze będą istnieć kobiety, które lubią męskich facetów.
    Amen.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s