Bajka na dzień dobry

Zdarzyło nam się już pisać o sile bajek, wciąż będziemy zachęcać do korzystania z opowieści w ramach szkoleń lub warsztatów. Bez względu na to, kto jest odbiorcą metaforyczne opowieści skłaniają nas do refleksji. Poniżej historia o Słoniu i Żyrafie. Kwestie moderacji dyskusji następującej po odczytaniu opowieści nasuną się Wam same.

Żyrafa i Słoń

W małej społeczności na peryferiach miasta, został wybudowany nowy dom dla pana Żyrafy  zgodnie z potrzebami jego rodziny. Był to wspaniały dom dla żyraf, ze strzelistym dachem i  wysokimi drzwiami wejściowymi. Wysokie okna zapewniały maksimum  światła i  ładne  widoki, jednocześnie chroniąc prywatność rodziny. Wąskie przedpokoje oszczędzały cenną przestrzeń, ale bez rezygnowania z wygody. Dom został tak dobrze zbudowany,  że wygrał nagrodę Dom Roku dla Żyraf. slonWłaściciele domu byli bardzo dumni.  Pewnego dnia pan  Żyrafa pracując w swoim położonym w piwnicy sklepie z wyrobami z  drewna wyjrzał przez okno. Ulicą szedł  Słoń. „Znam go”, pomyślał pan  Żyrafa.  „Pracowaliśmy razem w komitecie rodzicielskim. Jest też świetnym rzemieślnikiem. Chyba  poproszę go,  żeby zobaczył mój nowy sklep. Może moglibyśmy wspólnie pracować nad  niektórymi projektami”. Pan Żyrafa wystawił głowę przez okno i zaprosił Słonia do środka.   Słoń był zachwycony, lubił pracę z panem Żyrafą i chciał poznać go bliżej. Słyszał także o nowym sklepie i chciał go zobaczyć. Podszedł więc do drzwi piwnicy i czekał aż się otworzą.  „Proszę wejść, zapraszam”, powiedział pan Żyrafa. Jednak od razu pojawił się problem. Słoń mógł włożyć głowę w drzwi, ale nie mógł przejść dalej.  „To dobrze, że zrobiliśmy drzwi, które można poszerzyć, przystosowane do moich stolarskich potrzeb”, powiedział pan Żyrafa. „Daj mi chwilę i zaraz się tym zajmę”. Odkręcił parę śrub i  zdjął panele tak, żeby Słoń mógł wejść.  Obaj koledzy wymieniali swoje stolarskie doświadczenia, kiedy żona pana Żyrafy wychyliła  głowę nad schodami do piwnicy i zawołała męża: „Telefon, kochanie. To twój szef.” „Lepiej odbiorę na górze”, powiedział pan Żyrafa do Słonia. „Proszę, czuj się jak u siebie w domu, to może mi trochę zająć.”  Słoń rozejrzał się dookoła, zauważył w połowie skończoną pracę leżącą na stole w oddalonym kącie i postanowił się jej przyjrzeć. Gdy tylko ruszył od drzwi wejściowych usłyszał  złowieszcze skrzypnięcie. Wycofał się drapiąc po głowie. „Może dołączę do pana Żyrafy na górze”, pomyślał. Lecz kiedy ruszył po schodach, usłyszał jak zaczęły pękać. Odskoczył i oparł się o ścianę. Ta również zaczęła się rozpadać. Gdy usiadł załamany, pan Żyrafa zszedł po schodach. „Co tu się dzieje?” spytał zdumiony pan Żyrafa. „Starałem się poczuć jak u siebie w domu”, odpowiedział Słoń. Pan Żyrafa rozejrzał się wokół. „Okay, rozumiem problem. Drzwi wejściowe są za wąskie. Musisz stracić trochę na wadze. Niedaleko stąd jest centrum aerobiku. Jeżeli weźmiesz udział w kilku zajęciach, to zrzucisz parę kilogramów”. „Możliwe”, odpowiedział słoń, ale nie wyglądał na przekonanego. „Również schody są za słabe, nie wytrzymają twojego ciężaru”, kontynuował pan  Żyrafa. „Jeżeli zaczniesz chodzić na lekcje baletu wieczorami to jestem pewien,  że staniesz się lżejszy. Naprawdę mam nadzieję, że ci się uda. Bardzo chciałbym, abyś mógł tutaj ze mną pracować”. „Niewykluczone”, odpowiedział  Słoń. „Ale mówiąc szczerze, nie jestem pewien czy dom  zaprojektowany dla  żyraf będzie kiedykolwiek odpowiedni dla słonia, chyba  że nastąpią większe zmiany”.

(Cyt. za: R. Roosevelt Thomas, (1999) Building a House for Diversity. Nowy Jork, American Management Association, s. 3-5).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s