Z frontu szkoleniowego: mała_rewolucja

Dziś udało nam się przeprowadzić intrygujące ćwiczenie, które na potrzeby warsztatu nazwaliśmy „Mała rewolucja”. Uczestniczki warsztatu uczestniczą w dwudniowej sesji dotyczącej przełamywania stereotypów oraz godzenia ról zawodowych i rodzinnych. W ramach jednego z modułów pierwszego dnia szkoleniowego grupę uczestniczek podzielono na mniejsze podgrupy (ok 4-5 osób), każda dostała zestaw pomocy, takich jak: nożyczki, sznurek, kilka kartek papieru, makaron, plastelinę, wstążki, balony, taśmę klejącą i spinacze biurowe. Zadaniem każdej grupy było wcielenie się w rolę najlepszych na świecie instruktorek i wynalazczyń, które otrzymały zlecenie na przygotowanie  maszyny do godzenia teściowej z synową. Każda grupa dostała polecenie zrealizowania projektu dla innej grupy odbiorców:  teściowych, synowych i zięciów.

Instrukcja wyglądała następująco:

„Biuro patentów zgłosiło się do Was z trudnym, ale niezwykle inspirującym wyzwaniem. Waszym zadaniem jest przygotowanie maszyny do  godzenia teściowej z synową. Odbiorcy tej niezwykłej maszyny to… . Możecie korzystać z kleju, nożyczek, spinaczy, możecie też przygotować schemat maszyny, który zostanie wysłany do działu konstrukcyjnego firmy realizującej projekt. Dodatkowo Waszym zadaniem  jest przygotowanie listu intencyjnego do odbiorców produktów, czyli do…, w którym przekonacie ich/je, dlaczego warto zakupić ten produkt.”

Narada, konstrukcja i pisanie listu trwa około 45 minut. Później każda z grup dokonuje prezentacji produktu – ok 5-10 minut na grupę. W tym czasie pozostałe grupy mogą zadawać pytania kontrolne, weryfikować podawane działania oraz dopytywać o szczegóły.

Po prezentacji trener/trenerka powinien zapytać o to, które z wymienionych funkcji maszyn można zastosować „tu i teraz” – to zwróci uwagę konstruktorek na możliwość pracy nad wskazanymi błędami, które miały zweryfikować projektowane maszyny. Prowadzący/prowadząca musi także zwrócić wyraźną uwagę na podstawy – na owe błędy do naprawienia – powinien zapytać o to, czy przedstawione projekty w jakikolwiek sposób niwelują stereotypy teściowej i synowej, rozwarstwiają je czy jednak potwierdzają. Ostania kwestia rozpocznie najważniejszą w tym zadaniu rozmowę na temat autostereotypów, będących niezauważalną podstawą dyskryminacji.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Z frontu szkoleniowego: mała_rewolucja

  1. tego typu ćwiczenia same z siebie uruchamiają stereotypy. Poprzez założenie, że pomiędzy teściową a synową istnieje nieprzekraczalny konflikt – prowokujemy odniesienie się do wiedzy potocznej i tego co „wszyscy wiemy…”. chyba najwięcej w tym wypadku może dać omówienie schematów myślowych jakim podlegamy i sposobów na ich przezwyciężanie (bądź chociaż uważną obserwację w których momentach się w nas odzywają)

    • o to w tym ćwiczeniu właśnie idzie, o ujawnienie stereotypów, które na swój własny temat nosimy we własnych głowach. to ćwiczenie wykonuje się na warsztatach dla kobiet, a tam zawsze znajdą się synowe i teściowe i dopiero spojrzenie na to z zewnątrz, po wykonanym zadaniu, w rundzie refleksyjnej, jest clou tego ćwiczenia. Ten zarzut jest pierwszym, który pada w przypadku tego ćwiczenia, gdy je budowaliśmy, wydawało nam się ryzykowne, ale dopiero ujawnienie tego, że jakikolwiek projekt odbudowy stosunków miedzy paniami opiera się na stereotypowych założeniach, często też na autostereotypach, uświadamia nam jak o sobie myślimy. jak myślimy o najbliższych. taka konfrontacja jest najważniejsza. ale ta część zależy już od trenerek/trenerów. nie wszystko możemy wpisywać na bloga;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s