No excuses!

Jeśli ktoś kiedyś powie wam, że nie istnieją pomoce dydaktyczne i gotowe scenariusze, które można wykorzystać w równościowej edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej odeślijcie go/ją do wydanego w 2009 roku Kompasik. Edukacja na rzecz praw człowieka w pracy z dziećmi  to 300 stronicowy zbiór scenariuszy i pomysłów. Wystarczy go pobrać w pdf i po prostu używać. Już samo jego czytanie daje nam pomysły na kolejne ćwiczenia, do których nie potrzebujemy drogich pomocy dydaktycznych.

Nie ma wymówek!

Uczyć można o równości i równościowo.

Poniżej jedno z prostych ćwiczeń pt.: Dawno temu… (zobacz, co się stanie, kiedy zamienisz płeć bohaterów dobrze znanej opowieści)

Czas trwania: 50 minut

Krótka charakterystyka:

Opowiedzenie dobrze znanej opowieści w nowy sposób, tj. z zamienioną płcią jej bohaterów, dyskusja na temat stereotypów płci.

Cele:

Rozpoznanie w opowieściach i życiu codziennym stereotypowych  ról i cech przypisywanych płciom.
Omówienie tradycyjnych i nietradycyjnych ról płci.

Przygotowania:

Zaadaptuj/napisz na nowo, dobrze znaną i nie dłuższą niż 10 minut opowieść (np. fragment powieści, baśni lub filmu), odwracając przy tym płeć bohaterów. Jeśli to konieczne, zmień ich imiona i inne detale. Wybierz historię, której bohaterowie reprezentujący obie płci zachowują się w sposób tradycyjny.

Przebieg zajęć:

1. Poproś dzieci, by usiadły wygodnie w kręgu. Wytłumacz, że zaraz będzie opowiedziana historia, którą mają uważnie wysłuchać, zwracając uwagę na to, co w niej niezwykłe. Przeczytaj na głos zmodyfikowaną wersję opowieści. Raz na jakiś czas przerywaj pytaniem: „Czy zauważyłyście coś dziwnego w tej historii?”. Kiedy wszystkie dzieci zrozumieją, że jej bohaterowie mają zamienioną płeć, dalsze jej odczytywanie nie jest już konieczne.

2. Omów opowieść, zadając następujące pytania:

a) Jak wam się podobała opowieść?

b) Czy było w niej coś dziwnego, niezwykłego?

c) Kiedy zauważyłyście, że było w niej coś niecodziennego? Poproś o przykłady.

3. Zwróć uwagę na fakt, że coś wydaje się nam niezwykłe wtedy, gdy odbiega od naszych codziennych doświadczeń i oczekiwań. Poproś dzieci o zastanowienie się nad cechami i zachowaniami, które ich zdaniem są typowe dla dziewcząt/kobiet i chłopców/mężczyzn.

4. Zapytaj dzieci, czy przychodzą im na myśl jakieś inne opowieści lub baśnie, których bohaterowie mają nietypowe cechy i zachowania? Wylicz propozycje zgłaszane przez dzieci i poproś je o wytłumaczenie, dlaczego wybrały akurat te pozycje.

5. Czy kiedykolwiek spotkałyście kobiety i mężczyzn, którzy charakteryzują się nietypowymi cechami i zachowaniami? Poproś dzieci o opisanie tych cech i zachowań oraz o wyjaśnienie, na czym polega ich nietypowość.

7. Podaj definicję słowa stereotyp i kilka przykładów stereotypów. zwróć uwagę, że takie role, jak zarabianie pieniędzy, wychowywanie dzieci i zajmowanie się domem, są dziś obowiązkami współdzielonymi przez kobiety i mężczyzn.

Omówienie :

1. Gdy dzieci zrozumiały już, czym są stereotypy, zadaj następujące pytania:

a) Jak traktowani są ludzie, których zachowanie nie pasuje do stereotypu mężczyzny lub kobiety?

b) Dlaczego stereotypy są krzywdzące dla mężczyzn i chłopców? A dlaczego dla kobiet i dziewcząt?

c) W jaki sposób stereotypy płci wytwarzają nierówność pomiędzy mężczyznami a kobietami, i chłopcami a dziewczynkami?

2. Jak możecie zwalczać stereotypy?

Pomysły na działanie:

5. Zapytaj: „Czy są w naszej społeczności ludzie dyskryminowani, ponieważ większość sądzi, że nie zachowują się tak, jak powinni zachowywać się mężczyźni/chłopcy lub kobiety/dziewczęta?”

a) Poproś dzieci o podanie przykładów, zwłaszcza wziętych z ich życia codziennego.

b) Poproś dzieci o odegranie scenki przedstawiającej, co w takiej sytuacji mogłyby powiedzieć lub zrobić, by przeciwdziałać dyskryminacji.

Wskazówki dla osoby prowadzącej zajęcia:

Starannie dobieraj słowa, ponieważ niektóre z dzieci już mogły być gnębione lub wykluczone za zachowania sprzeczne z tradycyjnym pojmowaniem ich roli związanej z płcią. Nie możesz dopuścić do tego, by dyskusja wprawiała je w zakłopotanie.

W rozmowach z młodszymi dziećmi nie musisz stosować słów „płeć” czy „role płciowe”. Niemniej badania wykazują, że nawet dzieci w wieku przedszkolnym rozumieją fakt występowania rożnych oczekiwań wobec poszczególnych płci.

Adaptacje:

Dla starszych dzieci: zamiast baśni, wybierz fragment powieści lub filmu i zacznij go opowiadać, odwracając role płci, po czym pozwól dzieciom kontynuować opowieść w ten sam sposób. Niektóre ze starszych dzieci będą w stanie samodzielnie zamienić płeć bohaterów i przearanżować całą historię od początku. Następnie, możesz im polecić, by zmienioną historię opowiedziały całej grupie.

PRZYKŁAD:

Kopciuszek

Dawno temu, był sobie młody, nieszczęśliwy chłopiec. Kiedy umarł mu ojciec, matka poślubiła innego mężczyznę – wdowca z dwoma synami. Ojczym nie lubił swego pasierba. Wszystko, co dobre, przywileje i miłe słowa, zarezerwowane były dla jego synów. Dostawali modne ubrania, pyszne jedzenie i cieszyli się specjalnymi względami. Dla biednego, nieszczęśliwego chłopca nic już nie zostawało. Nie miał nowych ubrań, tylko te po przyrodnich braciach, mocno już znoszone. Nie jadał wytwornych dań, tylko resztki ze stołu ojczyma. Nie cieszył się żadnymi przywilejami, nie miał nawet czasu na odpoczynek, bo cały dzień musiał pracować, gotować, prać i utrzymywać porządek w domu. Jedynym jego wytchnieniem były wieczory, gdy kładł się obok komina i zagrzebywał się w popiele, aby było mu ciepło. W te długie samotne wieczory płakał i rozmawiał ze swym jedynym przyjacielem – kotem. „Miau” – mówił mu kot, co naprawdę znaczyło: „Rozchmurz się! Masz coś, czego brakuje twoim przyrodnim braciom – jesteś piękny. ”Kot mówił prawdę. Nawet ubrany w łachy, z okopconą i usmoloną popiołem twarzą, wciąż był przystojnym młodym mężczyzną, podczas gdy jego przyrodni bracia, choćby nie wiadomo jak się wystroili, byli pokraczni i brzydcy. Pewnego dnia w domu pojawiły się nowe, szykowne szaty, wspaniałe buty i zachwycająca biżuteria. Królowa wydawała bal, na który wybierali się przyrodni bracia. Cały czas stali przed lustrem, a chłopiec pomagał im założyć wszystkie odświętne stroje. Nawet nie zapytał: „A co ze mną?” – bo wiedział, że odpowiedź będzie jedna: „Ty, mój drogi, zostajesz w domu pozmywać po obiedzie, wymyć podłogi i posłać łóżka dla swoich braci, którzy wrócą do domu bardzo śpiący i bardzo zmęczeni.” Gdy bracia i ich ojciec poszli już na bal, chłopiec zwiesił głowę i załkał do kota: „Moj kotku kochany, jestem taki nieszczęśliwy!”, na co kot zamiauczał: „Miau!”. Nagle kuchnię rozjaśnił blask niezwykły i zjawił się w niej dobry czarnoksiężnik. „Nie boj się” – rzekł łagodnie. „Wiatr przywiał do mnie twe westchnienia i wiem, że masz ochotę pójść na bal. Zatem, pójdziesz tam.” „Jakże bym mógł? W tych łachmanach?” – odpowiedział biedny chłopiec, „Służący mnie zawrócą”. Zaśmiał się na to czarnoksiężnik, machnął swą magiczną różdżką i na chłopcu pojawił się strój tak piękny, że piękniejszego na świecie nikt dotąd nie widział. „Skoro już masz co założyć” – powiedział czarnoksiężnik – „to teraz trzeba postarać się o karetę. Prawdziwy dżentelmen nigdy nie wybiera się na bal na piechotę. Przynieś mi tu szybko dynię!” „Och, już niosę” – odrzekł chłopiec w biegu. Czarnoksiężnik zwrócił się wtedy do kota: „Ty zaś przynieś mi siedem myszy!” Chłopiec wrócił po chwili z piękną dynią, a kot z siedmioma myszami, które złapał na strychu. „Świetnie!” – zakrzyknął na to czarnoksiężnik i machnął znowu magiczną różdżką. Cud cudów! Dynia zamieniła się w błyszczącą karetę, sześć myszy w szykowne białe konie, siódma zaś w piękną stangretkę, w ślicznym stroju i z batem w ręku. Biedny chłopiec nie mógł uwierzyć własnym oczom. „Przedstawię ciebie dworowi. Zobaczysz, że Księżniczka, na cześć której wydany jest bal, będzie tobą oczarowana. Pamiętaj jednak, że musisz opuścić bal przed północą i natychmiast wrócić do domu, bo wtedy właśnie czary się skończą. Jeśli się spóźnisz, wrócisz ubrany w łachmany, na dyni zaprzęgniętej w sześć myszy powożonych przez siódmą. Zrozumiałeś mnie?” – zapytał czarnoksiężnik. Chłopiec tylko się uśmiechnął i odpowiedział: „Tak, zrozumiałem.” Kiedy chłopiec wkroczył do sali balowej w pałacu królewskim, gwar ucichł. Wszyscy przerwali w pół słowa, by podziwiać jego elegancję, piękno i wdzięk. „Kto to może być?” – pytali się ludzie siebie nawzajem. Również dwaj przyrodni bracia zastanawiali się nad tym, gdyż w życiu nie przyszło by im do głowy, że ten przystojny młodzian, to ich rozmawiający z kotem domownik! Wtedy dostrzegła go Księżniczka. Podeszła do niego, dygnęła i zaprosiła do tańca. Ku wielkiemu rozczarowaniu pozostałych młodych dżentelmenów, zebranych w pałacu, przez resztę wieczoru ona tańczyła tylko z nim. „Kim jesteś, piękny młodzieńcze?” – pytała wciąż Księżniczka, ale biedny chłopiec odpowiadał tylko: „Jakie ma to za znaczenie, kim jestem? I tak nigdy więcej mnie już nie zobaczysz.” Na co Księżniczka odrzekła: „Och, ale powinnam! Jestem tego całkiem pewna!” Biedny chłopiec świetnie się bawił, gdy nagle usłyszał pierwsze uderzenie zegara wybijającego północ. Przypomniał sobie słowa czarnoksiężnika, bez słowa pożegnania wyślizgnął się z ramion Księżniczki i zbiegł schodami w dół. Uciekając zgubił jednak pantofel – nie przyszło mu nawet na myśl, by się po niego wrócić. Gdyby wtedy rozległo się ostatnie uderzenie zegara… Co to byłaby za katastrofa! Wybiegł więc z pałacu i rozpłynął się w mroku. Księżniczka, która oszalała na jego punkcie, podniosła zgubiony pantofel i ogłosiła, że wyjdzie za mąż za tego młodzieńca, którego stopa w nim się zmieści. Rozkazała swym paniom ministrom: „Rozjedźcie się po kraju i szukajcie wszędzie chłopca, na którego but ten będzie pasował. Nic mnie nie pocieszy, dopóki go nie znajdę!” Paniom ministrom nie pozostało więc nic innego, jak przymierzać pantofle na nogi wszystkich chłopców w kraju. Kiedy jedna z nich trafiła do domu, w którym mieszkał chłopiec z ojczymem i przyrodnimi braćmi, poprosiła, by wszyscy młodzieńcy przymierzyli pantofel. Przyrodnim braciom nie udało się wcisnąć nawet palców u nóg. Pani ministra zapytała, czy jeszcze ktoś tu mieszka, na co ojczym odpowiedział, że nie. Wtedy poczuła, że nogawkę jej spodni szarpie kot, który najwyraźniej chciał zaciągnąć ją do kuchni. Ruszyła we wskazanym kierunku i zobaczyła tam biednego chłopca, siedzącego przy kominie. Pani ministra poprosiła go o przymierzenie pantofla, i ku swemu zdziwieniu zobaczyła, że pasował jak ulał. „Ten okropny brudas nie mógł być na balu!” – warknął ojczym. „Powiedz Księżniczce, że powinna wyjść za jednego z moich synów! Czy nie widzisz, jaki ten tu jest szpetny? Naprawdę nie widzisz?!” Tutaj musiał nagle przerwać, bo w kuchni zjawił się czarnoksiężnik, który krzyknął: „Dość tego!”, i machnął swą magiczną różdżką. W mgnieniu oka chłopiec miał na sobie piękny strój, jaśniejąc przy tym blaskiem młodości i piękna. Ojczym i przyrodni bracia gapili się na niego ze zdumieniem, a pani ministra powiedziała: „Chodź ze mną, przystojny młodzieńcze. Księżniczka czeka na ciebie z obrączką zaręczynową!”. Chłopiec radośnie oddalił się z nią. Parę dni później odbył się jego ślub z Księżniczką, a potem żyli długo i szczęśliwie. A jeśli chodzi o kota, to tylko miauknął: „Miau!”.

Opracowano na podstawie: Kompasik. Edukacja na rzecz praw człowieka w pracy z dziećmi, Warszawa 2009 oraz http://www.ucalgary.ca/~dkbrown/cinderella.html

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “No excuses!

  1. Pingback: bilioteka_IV « GenderExperts

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s